ID: 3395
Data: 2009-07-03 12:20
Podpis: Tomek Kwaśniak
Piłkarze Śląska Wrocław na obóz przygotowawczy do Niemiec wyjechali w strojach przygotowanych przez nowego sponsora technicznego klubu - firmę Puma.
Wydawało się, że firma ta, która jest uznaną marką niemal w całej Europie i ma za sobą doświadczenie w przygotowywaniu strojów dla wielu drużyn, będzie wręcz błyszczała kompetencją i profesjonalizmem w porównaniu do byłego sponsora, firmy Garman.
Niestety, już na samym początku współpracy z klubem z Oporowskiej Puma pokazała się z nie najlepszej strony. Podczas gdy wrocławscy kibice z niecierpliwością czekają na gadżety swojego klubu wykonane przez nowego sponsora, to w jednym ze sklepów firmowych Pumy we Wrocławiu znaleźć można m.in piłki, plecaki oraz torby podróżne niemalże identyczne do tych, które dostali piłkarze WKS-u. Identyczne jednak nie są - różnią się herbem. Zamiast tego, z którym fani we Wrocławiu się utożsamiają, na gadżetach widnieje... herb łódzkiego Widzewa.
Taka sytuacja jest z pewnością niedopuszczalna, tym bardziej, że Widzew we Wrocławiu wywołuje niezwykle skrajne uczucia. Warto również przypomnieć, że włodarze z Oporowskiej wyrażali opinię, wedle której Śląsk po podpisaniu umowy z nowym sponsorem, miał stać się jego flagowym zespołem w ekstraklasie. Jak widać, na razie tak się jeszcze nie stało.
Kontaktowaliśmy się w tej sprawie z przedstawicielami Puma Polska, jednak nikt nie był nam w stanie wytłumaczyć jak mogło dojść do zaistniałej sytuacji.
- Jeżeli chodzi o gadżety z logiem Widzewa, to nie jest to nasza inicjatywa. Po prostu Puma odgórnie wysyła nam rzeczy, które my musimy sprzedawać - wyjaśnia natomiast przedstawicielka sklepu.
- Mam jednak nadzieję, że jak tylko Śląsk zagra pierwszy mecz w nowych strojach, to uda nam się je ściągnąć do sklepu, a odesłać te Widzewa. Bo to siara je tutaj sprzedawać - podsumowuje bez ogródek.
Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że to pierwsza, ale i ostatnia wpadka nowego sponsora technicznego.