ID: 3441

Data: 2009-07-23 15:24

Lubiński tramwaj nie wyjechał z zajezdni

Podpis: Tomek Kwaśniak

W czwartek o 13.30 miał odbyć się premierowy wyjazd tramwaju przyozdobionego w reklamy Lubina na wrocławskie tory. Akcja "Lubin - powrót Mistrza" jednak się nie powiodła.

Jak wcześniej informowaliśmy, w czwartek o godzinie 13.30 z zajezdni przy ulicy Wróblewskiego we Wrocławiu miał wyjechać tramwaj przyozdobiony w reklamy zachęcające do oglądania meczów Zagłębia Lubin.

Całe wydarzenie wyglądało jednak nieco inaczej, niż chciał tego organizator - Stowarzyszenie Lubin Miasto Mistrzów.

Jeszcze przed wyznaczonym czasem wyjazdu tramwaju na tory w zajezdni pojawili się funkcjonariusze Policji, którzy postanowili zadbać o bezpieczeństwo. Co ciekawe, do przyjazdu skłoniły ich komentarze internautów zamieszczane w naszym serwisie, które dość nieprzychylnie odnosiły się do całego pomysłu.

- To nie jest akcja skierowana przeciwko Śląskowi Wrocław. My po prostu chcemy zachęcić do przyjazdu na nasz stadion, gdzie panuje wspaniała atmosfera. Bywałem kiedyś na meczach Herthy Berlin z Energie Cottbus. Kibice obu drużyn również za sobą nie przepadali, a pomimo to na trybunach panował spokój i nikt się nie bił, ani nie niszczył nikomu emblematów. Chciałbym żeby kiedyś w Polsce było podobnie - wyjaśniał Krzysztof Maj, rzecznik Prezydenta Miasta Lubina.

Warto przypomnieć, że wrocławskie MPK ma podpisaną umowę ze Śląskiem Wrocław. Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie widzą jednak w tym żadnego problemu i twierdzą, że mogą sprzedawać reklamy, komu chcą. Zdają sobie jednak sprawę, że tramwaj będzie narażony na różne niedogodności. W związku z tym został on ubezpieczony inaczej niż pozostałe pojazdy poruszające się po wrocławskich szynach.

Wśród pracowników MPK, którzy obecni byli w zajezdni, pojawiły się głosy, że może zabraknie chętnych do prowadzenia tak wyglądającego pojazdu. - Pewnie będziemy jakoś losować, albo będzie nim jeździł ktoś kto podpadnie - mówił jeden z nich.

Oficjalnie tramwaj nie wyjechał z zajezdni ze względu na to, że nie dokończono jego oklejania w lubińskie reklamy. Najprawdopodobniej wyruszy w trasę w najbliższy poniedziałek.